Rozłożyłaś nogi, to teraz stój!

(Wciąż nie mogę uwierzyć, że ktoś mógł w ogóle tak pomyśleć, a co dopiero napisać pod własnym nazwiskiem i jeszcze być z tego dumnym.)


Sprawa idzie o pewien post kobiety w ciąży, na profilu Spotted: MPK Poznań, w którym zwraca się do mieszkańców, by ustępowali miejsca ciężarnym, bo notorycznie spotyka się z obojętnością ze stronny innych w komunikacji miejskiej. Apel słuszny, problem jak najbardziej aktualny, wciąż żywy i obecny w całym kraju. No i teraz mamy dwie strony medalu - ci, którzy ustąpienia miejsca potrzebują i ci, którzy powinni ustąpić. Każda z nich dzieli się jeszcze na kolejne dwie - ci, którzy na ustąpienie czekają i ci, którzy o ustąpienie proszą, oraz ci, którzy ustępują i ci, którzy ustąpić nie chcą. Nie będę tu analizować słuszności argumentów używanych przez poszczególne strony, bo każda z nich ma po trochu rację i każda (niestety) ma prawo zachowywać się tak, jak jej się żywnie podoba. Ale ludzie! Narodzie! Co z Wami jest, do cholery, nie tak, żeby wypisywać takie rzeczy: 

"A ciężarne przechodzą wszelkie granice w roszczeniowości. Trzeba było na facecie wymusić użycie zabezpieczenia. Jeżeli martwi się o los nienarodzonego kaszojada to niech przez 9 miesięcy siedzi w pancernym bunkrze, a nie wyłazi na ulice i jeszcze ma roszczenia od społeczeństwa za to, że ona rozłożyła nogi, a jej fagas ją zalał."

Drogi samcu, jeden z drugim! Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie byłoby Cię teraz na świecie i nie mógłbyś wypisywać tych wszystkich bredni, gdyby Twoja matka ‚nie rozłożyła nóg’!? Jak w ogóle mężczyzna, syn, kiedyś mąż, przyszły ojciec, może wylewać taki jad w stosunku do ciężarnych kobiet!? Do kobiet w ogóle!? Do drugiego człowieka po prostu!? Czy Wam ten internet wyżarł mózgi już całkiem!? Czy może w Waszym domu rodzinnym poniewieranie słabszymi, ludźmi w potrzebie było na porządku dziennym? Jeśli tak, to szczerze współczuję, ale to wciąż Was nie usprawiedliwia! 

Kiedy przestrzeganie podstawowych zasad kultury przestało być oczywistą oczywistością, a stało się jakimś chorym przywilejem, o który trzeba się jeszcze prosić!? Mało tego, ci wszyscy wylewający w internecie jad, jeszcze są z tego dumni! Zbierają lajki za swoje pełne głupoty komentarze i cieszą się, jak wspaniale zabłysnęli. GRATULACJA! 

Ale żeby nie było tak jednostronnie, tak stereotypowo i krzywdząco, że to tylko wstrętni mężczyźni tacy straszni, tak bardzo pozbawieni empatii. Nie, skądże! Dla kobiet to też przecież sytuacja idealna, by pokazać jakie to one są niezależne, nowoczesne i światłe: 

"eee, idąc tym tropem ciężarne powinny być izolowane od społeczeństwa, rownie dobrze idac ulica ktos moze na Ciebie wpaść, lub sama przewrócić sie na prostej drodze... skad mozna wiedziec ze osoba akurat jest w ciąży, może to tylko kebab frytki i gofry... Nie dajmy się zwariować"

"Można jak juz a nie trzeba ;) nie róbmy juz z siebie takiej królowej, skoro podróżowanie komunikacja miejska zagraża Twojej ciąży lub dziecku to sie przesiądź na takse albo z niej kompletnie zrezygnuj."

Drogie Panie, macie racje! Jeśli miałabym taką możliwość, to i teraz, nie będąc w ciąży CHĘTNIE wyizolowałabym się od tego społeczeństwa, bo wstyd mi, że jestem jego częścią. Dla kobiety ciężarnej, staruszki, czy niepełnosprawnego z pewnością lepiej byłoby siedzieć w domu, nie musieliby konfrontować się z taką miernotą umysłową, którą muszą codziennie spotykać na ulicach. Nie musieliby się o nic prosić, ani liczyć na czyjąś łaskę i nie łaskę. Nie wzięłyście jednak pod uwagę jednej zasadniczej kwestii, że i takie osoby muszą zrobić zakupy, odbierać dzieci ze szkół, chodzić do lekarzy... A poza tym, chcieliby też NORMALNIE żyć. Dojechać na kawę z przyjaciółmi, czy pójść do kina. Sądzicie, że im się już nie należy? Że już kurna tyle w życiu zrobiły, się napatrzyły, napracowały, najeździły, że już teraz tylko łózko i kibel im wystarczy. Ach, no ale przecież są taksówki! Dobrze, że Wy wszystkie wychowane w bogatych rodzinach, za to też należy się Wam GRATULACJA! 

Ale wiecie, Drodzy Internauci, że życie przewrotne bywa? Więc i Wam może przytrafić się ciąża, jakaś szczególnie upierdliwa, możecie też złamać nogę, albo tak najnormalniej w świecie się zestarzeć. Nie wzięliście tego pod uwagę, co? A jeśli wzięliście, to pewnie myślicie, że Wy NA PEWNO nie będziecie potrzebować ustąpienia miejsca. 

To wiecie co? GÓWNO WIECIE. 

Ja Wam wcale nie będę teraz źle życzyć i grozić palcem, że "oooo jeszcze zobaczycie, jeszcze i Wy możecie być w potrzebie". 


Ja Wam po prostu współczuję. 

PS. Wciąż mam wątpliwości, czy słusznie użyłam w tym poście zwrotów grzecznościowych, pisanych wielką literą. 

17 komentarzy:

  1. To jest chyba jakaś moda na pisanie coraz głupszych, wulgarniejszych i obraźliwych komentarzy w Internecie. Oby szybko przeminęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! Oby się nie rozprzestrzeniła i na dobre z nami nie zagościła!

      Usuń
  2. ludzie stracili poczucie ludzkości , nie mają zasad nie mówiąc tu już o współczuciu i zrozumieniu. Każdy zgrywa "kozaka" zamiast być po prostu dobrym,dobrym dla innych i pokazać ,że jest coś wart jako człowiek .

    OdpowiedzUsuń
  3. Głupota jest zaraźliwa i jak widać zbiera żniwo w internecie. Dobrego wychowania wyniesionego z domu, nic nie zastąpi. Trzeba walczyć z chamstwem wszędzie i zawsze, inaczej biada nam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a nie ignorować! Bo ignorowanie to tak trochę jak przyzwolenie...

      Usuń
  4. Myślę, że zwroty grzecznosciowe możesz zmienić na małą literę ;). Co się porobiło z ludźmi to jest nie do pomyślenia. Tyle już słyszałam historii o tym jak to starsze babcie w mówią z komunikacji kobietom w ciąży, że jak rozkladaly nogi czy się puściły to niech stoją. Nóż mi się w kieszeni otwiera i w głowie mam tekst ze gdyby jej matka się nie puściła nie było by tak głupiej baby jak ona. Myślę, że kiedyś uskutecznie ten tekst jeśli będzie taka sytuacja przy mnie czy w stosunku do mojej osoby. Kiedyś starsza kobieta wydarla się na motorniczą bo na pętli tramwaj się zepsuł i nie mogła ruszyć. Babsztyl zrobił awanturę na cały przystanek, postanowiłam ja trochę ugasić i uświadomić że za zepsutym tramwajem stoi kolejny z tym samym numerem i może wsiąść w tamten. Mi się jeszcze oberwalo ale co mi tam. Nie mogę patrzeć spokojnie na takie sytuacje, kiedyś bałam się odezwać ale ludzie mnie już bardzo drażnią swoim nieogarnieciem życiowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No skąd ja to znam... Ja też byłam nie raz świadkiem takich chorych sytuacji. Kilka razy też, będąc w ciąży (widocznej, ale nie jakoś bardzo), kiedy poprosiłam o miejsce, lub starszej pani, mającej do mnie pretensje, że siedzę, powiedziałam o ciąży, to nasłuchałam się na swój temat wiele przykrych rzeczy. Szkoda, że idziemy w jakimś bardzo niechlubnym kierunku...

      Usuń
  5. Ogólnie mamy należy wspierać. Ustąpić miejsca i okazywać im szacunek. W końcu to dzięki nim mamy kolejne pokolenia. Ale należy im delikatnie też zwrócić uwagę jak źle robią. NP. Palą papierosy w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  6. W ostatnim tygodniu nawet oddziale patologii spotkałam się z tym, że Panowie pozajmowali miejsca siedzące na korytarzu. Ich żony również siedziały a reszta kobiet czekajacych na badania stała....po interwencji lekarza jeden z Panów był zniesmaczony....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie, najważniejsze żeby w tłumie ciężarnych, panom było wygodnie... :/

      Usuń
  7. Ja zauważam coraz większą znieczulicę społeczeństwa. A w Internecie to już w ogóle kozaczą, bo na żywo pewnie bali by się czegoś takiego powiedzieć. Panuja chyba w ogóle jakas moda na hejt, bo nie ważne jakie zdjęcie wstawisz lub co napiszesz publicznie, to i tak ktoś napisze coś obraźliwego. Niektórzy to chyba robią zawodowo, bo udzielają się wszędzie. A miejsca jak najbardziej trzeba ustępować, chociaż ja nie zawsze to robię. Bo jak wracam zmęczona ze szkoły, po 9 godzinach lekcji i wejdzie taka pani na obcasach z milionem siatek i myśli, że jej ustąpie to nie ma co liczyć. Bo jak miała siłę ubrać wyższe buty i iść w nich na zakupach to niech chwilę postoi, bo i tak zazwyczaj wysiadaja takie po kilku przystankach.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zauważam coraz większą znieczulicę społeczeństwa. A w Internecie to już w ogóle kozaczą, bo na żywo pewnie bali by się czegoś takiego powiedzieć. Panuja chyba w ogóle jakas moda na hejt, bo nie ważne jakie zdjęcie wstawisz lub co napiszesz publicznie, to i tak ktoś napisze coś obraźliwego. Niektórzy to chyba robią zawodowo, bo udzielają się wszędzie. A miejsca jak najbardziej trzeba ustępować, chociaż ja nie zawsze to robię. Bo jak wracam zmęczona ze szkoły, po 9 godzinach lekcji i wejdzie taka pani na obcasach z milionem siatek i myśli, że jej ustąpie to nie ma co liczyć. Bo jak miała siłę ubrać wyższe buty i iść w nich na zakupach to niech chwilę postoi, bo i tak zazwyczaj wysiadaja takie po kilku przystankach.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie zawsze, wszystkim i w każdej sytuacji ustępuję. A już szczególnie, jeśli chodzi o starsze panie, które często wcale źle się nie czują, a po chamsku będą komentować i domagać się miejsca, za wszelką cenę, wyzywając wszystkich dookoła.

      Usuń
  9. Niestety znieczulica jest wszędzie. Sama w dwóch ciążach widziałam ignorancję dla kobiety w ciąży. Raptem parę razy było na odwrót i przepuszczono mnie w kolejce. Ja przechodziłam ciążę średnio, doskwierały mi nudności, często źle się czułam, byłam słaba, a w 7 miesiącu przez chwilę zagrożona przedwczesnym porodem. Ale niedoświadczeni ciążą osoby (czy to osobiście, czy w rodzinie), będą twierdzić: ciąża to nie choroba... Więc nic się nie należy. Nawet miłe słowo. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety właśnie... A na teksty „ciąża to nie choroba”, to ja mam alergię, naprawdę!!! Bo nawet jeśli nie choroba, to jednak normalny stan to to nie jest!

      Usuń

Copyright © 2014 #instawcześniak i co dalej? , Blogger